Damn

22 marzec 2009 at 8:58 pm (Alter ego, Emo)

Znów zjebałem… A jemu znowu jest dobrze. Ja pierdole.

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Słitaśna notusssia

21 marzec 2009 at 9:00 pm (Alter ego, Emo, O wszystkim)

Komentarz sprzed roku i 3m-c:

Co za frustracja zionie z tych tekstów. Zastanawiam się za czym tak zajebiście tęsknisz. Graj dalej swoją rolę, ale nie oczekuj, że będzie rozkoszniej.

Co takiego widzisz czego inni nie widzą i z czym się nie zgadzasz?

Ach tak – pogarda jest słodka, bo robi z Ciebie w Twoich własnych oczach kogoś lepszego i oryginalniejszego. Ale to nie znaczy żeś taki w rzeczywistości jest.

Za czym tęsknie? Za błyskiem w oku ludzi, za uczuciami, o których tyle się mówi i które mnie nie dotyczą. Tęsknię, za tym czego nigdy nie miałem. Uważasz, że się nie da? To znaczy, że nie tęsknisz. Nie gram żadnej roli, jestem całym pierdolonym teatrem. Jestem swoją własną salą kinową z dźwiękiem i obrazem. Nigdzie nie mówiłem, że oczekuję rozkoszy. Ale wiem, że uczciwość i prawda nie jest pożądana i wbrew pozorom nie jest ceniona. Jest u ludzi jak wyrostek robaczkowy – przeszkadza nie dając nic w zamian. Dlatego gram – bo inaczej się nie da. Albo nie umiem.

Co widzę? Z czym się nie zgadzam? Pisałem o tym rok temu, w każdej kolejnej chwili z czymś innym. Teraz z shuflem w winampie. Z Tobą. Co widzę? Że świat idzie do nikąd a ludzie są chujowi. Jeśli Tobie takie myślenie poprawia samopoczucie i buduje Cię w Twoich oczach to cudownie. Ale nie mierz innych swoją miarą, bo ja na prawdę wolałbym być inny. Wolałbym być głupszy i mieć spokój, nie zastanawiać się skąd kotlet jest tylko go zjeść.

Gdybyś czytał co piszę, to wiedziałbyś, że gardzę tak na prawdę tylko sobą. A frustracja ziejąca z tekstów? KPISZ? Nie potrafię się frustrować, natomiast nieźle idzie mi udawanie. Dlaczego tu miałbym nie udawać?

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

… still same.

21 marzec 2009 at 8:43 pm (Alter ego, Emo)

Tak – ciągle to samo. Muzyka, film i wieczne zastanawianie się nad sensem pierdolonej egzystencji. Ciągle brak wyraźnych bodźców na otaczający mnie świat, wciąż brak konkretnych powodów by to kontynuować… No i brak reakcji z mojej strony – to też już znamy. Wciąż co raz to różniejsze maski, kłamstwa i życiowe sytuacje wymagające ode mnie rzeczy niemożliwych. Dlaczego ludzie nie pozwolą mi po prostu spokojnie przejść przez życie, ciągle patrząc w moją stronę. Dlaczego świat skonstruowany jest tak, że trzeba cierpieć.

Spokój to jedyna rzecz, której od świata wymagam JA. Niestety nie stać mnie na to, jak większości ludzi, których nie stać na ich marzenia. Bóg jest/był wielkim skurwysynem, że dał nam marzenia, które albo są nieosiągalne, albo po osiągnięciu tracą swoją wartość. To gorsze niż dolar w Zimbabwe.

Kończę kurwa, nie będę karmą dla tych pojebańców, którzy wchodzą tu przez hasło  ‘emo’ z Googli.

-Eee a zagląda tu ktoś inny?

- Pierdol się….

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

After year…

17 marzec 2009 at 11:48 pm (Emo)

kill him!

Minął rok, a na mojego bloga wciąż wchodzi dziennie ~50 osób z Googli wpisując hasła w stylu ‘emo obrazki’. Nie mam pojęcia dlaczego ktoś nie czyści z internetu takiego szitu jak ta strona. Powinni zatrudniać etatowo na stanowisku “czyściciel łord wajd łeb (www)”.

Do napisania tej notki po ponad rocznej przerwie nastąpiło poprzez wpisanie w Googlach własnego nicka. Posługuję się nim od ponad 6 lat i jednym z pierwszych wyników jest właśnie ta strona… Następnym czynnikiem było znalezienie całkiem świeżego komentarza w którym jedna z czytelniczek postanowiła “trzymać za mnie cyce”. Nie podziękuję jej za to, bo nie wiem czy dobrym pomysłem jest wracanie do tego siedliska chorych wizji chorego człowieka, niemniej postanowiłem coś tu skrobnąć.

Zmieniłem się? Minęła mi depresja? Heh, przereklamowane gówno, nie mam nie miałem i nie będę miał nigdy żadnej depresji. Subiektywne komentowanie życia poprzez aktualny stan ducha to tylko subiektywne komentowanie życie poprzez aktualny stan ducha. Ni mniej ni więcej. Jest źle – życie jest chujowe. Jest dobrze – życie jest chujowe ale nie chce nam się akurat tego rozkminiać. Idę spać, jak będę na siłach może skrobnę coś więcej.

Chciałem tylko napisać, że żyję i dalej mam się tak samo pojebanie jak wcześniej. A Wy?

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz