Halo?
Nic nie pisałem bo zawaliło mi się życie. Teraz nic nie piszę bo staram się je odbudować. Generalnie - nic nie piszę bo jest mi dobrze. A jemu? Nie obchodzi mnie to, nie rozmawiam z nim ostatnio. Coś tam burka czasem ale go zagłuszam. Pewnie siedzi i cierpliwie czeka, a ja jestem pewny, że w końcu się doczeka, ale póki co niech cierpi. Szkoda, że nawet jak jednemu z nas jest dobrze, to drugiemu źle. W ten sposób nigdy nie będę szczęśliwy, ale do tego już przywykłem. A z dwojga złego wole opcję, w której to mnie jest dobrze. Ależ to egoistyczne… but who cares? On mi wybaczy, a zdanie innych się nie liczy. Zresztą inni też wolą żeby to mnie było dobrze. Pozostaje mi iść się wysrać i kontynuować moją pracę. Trzymajcie za mnie kutasy.
Mucha powiedział(a),
17 styczeń 2008 @ 6:20 pm
hm czytam ten blog? ale po co? bo chce zobaczyć że można być aż tak pojebanym… no cóż.. można ale wiesz co masz coś wspólnego ze mną… ciekawe… ludzie dla ciebie są nikim dla mnie też…. hmmm można udawać przez całe życie? w sumie można.. tylko w końcu stajesz się tym kogo udajesz… głupia pusta blondynka, potępianym emo… stajesz się tym co całe życie potępiałeś i gnoiłeś i to jest najbardziej przykre, żenujące i żałosne…
a teraz pytanie jeśli żyjesz to chyba masz jakiś cel.. żyj choćby po to by komuś dojebać.. by go wkurwić.. żyję na złość innym a ty ? ty jesteś bo jesteś.. pytanie to może lepiej się zabić a nie egzystować bez potrzeby?
blacktyger powiedział(a),
20 styczeń 2008 @ 11:57 przed południem
Zdecydowanie śmierć jest najlepszym wyjściem. Ale ani nie mam tyle odwagi, ani nie jestem takim tchórzem żeby zrobić to samemu. Masz glocka, przyjedź jebnij mi w łeb. Napiszę coś, że sam chciałem i mają Ci dać mała karę ; O. Gdyby to było takie proste, połowa ludzi już by nie żyła. Poza tym jeśli czytasz tego bloga to chyba jesteś świadom, że nie potrafię podejmować decyzji.
I dzięki za komentarz, ktoś to czyta :O.
Boleslawnijaki powiedział(a),
9 marzec 2008 @ 8:13 pm
ha! ja też to czytam. pisz pisz
Ż powiedział(a),
21 maj 2008 @ 3:51 pm
hmm…
zmieniłeś coś we mnie, w moim myśleniu, sposobie postrzegania świata.
faken shit, dzisiaj chyba nie pójdę spać, wstrząsnąłeś mną ^^
odezwij się, jeśli byś mógł.
Irrecoverable powiedział(a),
19 czerwiec 2008 @ 10:18 przed południem
Somehow i missed the point. Probably lost in translation :) Anyway … nice blog to visit.
cheers, Irrecoverable.