Bang, bang
Obudziłem się i stwierdzam, że… mam dobry humor! Blah sam w to nie wierzę, ale są ku temu powody jakby nie patrzeć. Gwoli ścisłości - nic się nie zmieniło, dalej mam ochotę Was pozabijać i tarzać się w Waszej krwi - niemniej dobry humor to jakiś powiew świeżości. Mimo nad wyraz chujowej pogody i ciężkiej nocy. W takim wypadku kompletnie nie wiem co tu napisać… Nic nie oglądałem, żadnego nowego soundtracku nie odkryłem… a o *tym* pisał nie będę. W każdym razie humor kurwa jest tip top.
- Hm no i co teraz?
- Eeee… nie wiem to takie… *ludzkie*.
- Kurwa też tak pomyślałem na początku. Właściwie zawsze myślałem, że to będzie *ludzkie*. Ale po wszystkim… pfff
- Co? To też nie? Ja pierdole… Zadaj sobie zajebiście ważne pytanie: Skoro to też nie, to na chuj Ty żyjesz?
- Hmm, możesz Ty mi je zadać? Będzie łatwiej..
- Ok, Skoro to też nie, to na chuj Ty żyjesz?
- Noł fakyn ajdija…
- Jezu… jakie to kurwa przykre.
- Pierdol się, jak się nie podoba to wypad. Nie będę znowu słuchał jak mnie gnoisz, sam zdaje sobie ze wszystkiego sprawę.
- …….
- …….
- Ej to idziemy?
- …….
- Jesteś? Ej, kurwa dont kiddin mi. HALO?
- Jestem, jak zawsze, nie krzycz.
- Więc, idziemy?
- Cmon.
Miałem ostatnio bardzo ciekawe przemyślenia. Co gdyby się okazało, że wszystkie używki (papierosy, alkohol, dragi, tabaka), a także leki działają na zasadzie efektu placebo? Wmawiania sobie? Siły naszego elo umysłu. Co jeśli ktoś powiedział nam jak mamy się po tym zachowywać i my to robimy? Skoro można uroić sobie ciążę, wmówić różne rzeczy a nawet wyleczyć raka… Dlaczego nie mielibyśmy wmówić sobie zwykłej klasycznej bani. Chuj wie czy to nie jeden ogromny matrix, w którym producenci tych wszystkich gówien dbają o to by każdy wierzył w działanie tych specyfików. W prawdzie nasze organy są wyniszczane, ale ludzie siłą umysłu potrafią je regenerować więc… Dobra zresztą nie ważne takie luźne mało istotne myśli, po prostu musiałem coś tu napisać. Czas coś w końcu zjeść.
... powiedział(a),
1 grudzień 2007 @ 4:03 pm
Obejrzyj film THE Secret, może jakos rozwinie to Twoja tworcza mysl, albo uznasz to za kompletne gowno :).
... powiedział(a),
1 grudzień 2007 @ 4:05 pm
Pozatym zabijanie ludzi, fakt moze jest z tego duzo frajdy (sam jeszcze tego nie robilem) ale pomysl co sie dzieje gdy zabawa sie juz skonczy, wtedy juz sie nie da wrocic do normalnosci, mozna zaglebic sie w to dalej i czekac az Cie to zniszczy lub zniszczyc sie samemu odrazu.
El Mariachi powiedział(a),
1 grudzień 2007 @ 4:19 pm
Pierdolisz?
... powiedział(a),
1 grudzień 2007 @ 10:08 pm
Pierdole ;].
pajoo powiedział(a),
1 grudzień 2007 @ 10:38 pm
e-sportowy ziomek? :D
blacktyger powiedział(a),
2 grudzień 2007 @ 12:46 pm
Franc, dlaczego?
Kalek powiedział(a),
5 grudzień 2007 @ 1:39 przed południem
W imię zasad, skurwysynu.