Muzyka
Kiedyś się zastanawiałem, ale od jakiegoś czasu wiem na 100%. To nie ja mam ochotę na muzykę. To nie ja wybieram taki jej rodzaj jaki mam aktualnie humor. To muzyka tworzy nastrój i ja jestem taki jak ona. Jednym słowem - puszczam zamulacza to od razu zaczynam myśleć o bzdurach typu sens życia. Do murzyńskiego bitu trzepie łbem. Gorzej jak poleci coś… nastrojowego… Nie, nie Gosia Andrzejewicz. Ale na przykład: The Thumbprint Killer - Ramin Djawadi… Dobra nieważne i tak 99/100 z Was nawet nie widziała Mr Brooksa. Bo Wy kurwa w ogóle filmów nie oglądacie. Zresztą kończę bo mam brudne myśli.
erinne powiedział(a),
24 kwiecień 2008 @ 8:51 przed południem
Czas. Jeśli ktoś go ma, to porywa się fali oglądania filmów.
Ja niestety go nie mam.
Muzyka. Być może i tak jest, jak napisałeś.Być może. Często jest też tak, że niezależnie od słuchanej muzyki ma się nastrój, który może rozpierdolić każdego.